|
|
|
|
| Franciszek Zawadzki - wielokrotny Mistrz Królestwa Polskiego, członek WTC i założyciel wytwórni rowerów | ||
Franciszek Zawadzki założyciel zakładu to postać szczególna wśród właścicieli warszawskich zakładów, Karierę sportową rozpoczął jeszcze pod zaborami w WTC. Ścigał się na Dynasach i na szosie zdobywając w 1910 roku tytuł Mistrza Królestwa Polskiego. Jako doskonały zawodnik rozumiał dobrze potrzeby kolarzy i jeszcze przed zakończeniem kariery sportowej - prawdopodobnie w roku 1913 - otworzył warsztat przy ul Książęcej. Zakład ten działał w trudnych warunkach - w kraju zniszczonym przez wojnę, u progu kolejnego konfliktu z bolszewikami. Krajowy przemysł praktycznie przestał istnieć - rozkradziony lub zniszczony przez działania wojenne. Kolarze i cykliści mieli poważne trudności z nabyciem podstawowych akcesoriów.
Tu Zawadzki odnalazł się jako znakomity organizator - skromnymi środkami wytwarzał potrzebne kolarzom części w tym także ogumienie(!). W kolejnych latach te pionierskie doświadczenia pomogły mu w uruchomieniu produkcji osprzętu rowerowego - piast, mechanizmów korbowych, trybów - na które to konstrukcje posiadał ochronę patentową także zagranicą. Wyroby te charakteryzowała wysoka jakość i staranność. Ramy objęte były dwuletnią gwarancją a na zakup można było uzyskać korzystny kredyt m.in. w firmie Dom i Sport w alejach Jerozolimskich. Firma posiadała też przedstawicielstwa handlowe w innych miastach - w Krakowie Zawadzkiego reprezentowała składnica "Radjovox".
![]() |
![]() |
![]() |
W latach 20 tych zakłady Franciszka Zawadzkiego przeniosły się do nowej lokalizacji w okolicach Pl. Unii Lubelskiej - przy ul Bagatela. Rozwinęła się - obok rowerów i akcesoriów sportowych - produkcja rowerów turystycznych. W owym czasie Zawadzki zupełnie skutecznie konkurował z rowerami importowanymi dysponując bardzo dobrą marką, szczególnie w Warszawie. Wielkość produkcji tego zakładu rosła prawdopodobnie do połowy lat 30tych osiągając ok12 000 - 15 000 sztuk rocznie. Zakład zatrudniał wtedy kilkudziesięciu pracowników.
W okresie poprzedzającym wybuch drugiej wojny zakłady Zawadzkiego utraciły sporą część rynku na rzecz gorszych lecz znacznie tańszych rowerów takich producentów jak Adam Kamiński. w latach 1937 - 1939 znacznie spadły też ceny rowerów z FB Radom i w tak silnej konkurencji należy upatrywać coraz mniejszej popularności rowerów Zawadzkiego.
Nie znam dokładnych losów wojennych Franciszka Zawadzkiego - wojnę jednak przeżył. Wrócił do kolarstwa jako działacz WTC, którego był aktywnym członkiem aż do śmierci. Czy wznowił działalność produkcyjną po wojnie - tego nie wiem. Ciekaw też jestem losów obiektów fabrycznych. Na prezentowanych poniżej zdjęciach lotniczych z lipca 1944 widać, że zabudowania na placu przy ul. Bagatela 8 nadal stały.
| Franciszek Zawadzki w poczcie sztandarowym warszawskiego Towarzystwa Cyklistów (trzeci od lewej). Zdjęcie lotnicze ulicy Bagatela z lipca 1944 roku. W dolnej, lewej części zaznaczony teren fabryki pod Nr 8. widoczny główny budynek zakładu oraz warsztaty/magazyny(?). W prawym górnym rogu Belweder. Budynek fabryczny. | ||||
Ciekawa jest tez sprawa znaku firmowego. Zawadzki jak widać na zdjęciach używał lilijki podobnie jak Lipiński, Szymański i inni. Ponieważ jego zakład powstał dość wcześnie być może to właśnie on był pierwszy. Lipiński działał co prawda jako Maison Ormonde wcześniej jednak początkowo prowadził tylko przedstawicielstwo obcych marek. Jako ciekawostkę można dodać, że w Warszawie istniał również sklep niejakiego R.Zawadzkiego. Ot, podobna historia jak z Kamińskimi (trzema !!)
|
|
|
|
||
|
|
|
|